Wiele osób wie skąd pochodzi zdjęcie powyżej. Miejsce to nie wydaje mi się być związane z katolicyzmem. Grunt zdaje się należy do miasta. Schody nie prowadzą do żadnego cmentarza czy kościoła. Krzyże stoją i nikomu z przechodniów nie przeszkadzają na tyle mocno, żeby próbował je usuwać. Nie odbyła się tu żadna manifestacja przeciw klerykalizacji państwa. Być może tą drogą chodzą inni Polacy. Ciekawe czy bliżej im do obrońców krzyża czy też zwolenników polski jasnej?

